15 października jest Dniem Dziecka Utraconego. To dzień pamięci o Dzieciach, które odeszły przed narodzeniem lub krótko po nim, oraz szczególnej bliskości z ich Rodzicami. Śmierć Dziecka nie kończy rodzicielstwa ani potrzeby pamiętania, dlatego chcemy w tym dniu powiedzieć jedno: pamiętamy.
Są Dzieci, które Rodzice zdążyli zobaczyć tylko na badaniu USG. Są takie, które przyszły na świat na krótko. Są też Dzieci, których imienia nigdy nie udało się nadać. Każda z tych historii jest inna. Każda strata boli inaczej. Ale każda pozostawia po sobie pamięć, która zasługuje na szacunek. Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy szczególnie chcemy o tej pamięci przypominać.
Pamięć ma imię
W Hospicjum Perinatalnym JESTEM towarzyszymy Rodzinom, które w czasie ciąży słyszą diagnozę ciężkiej, nieuleczalnej choroby lub wady dziecka. Jesteśmy z nimi w czasie oczekiwania na narodziny, pomagamy przygotować się do spotkania z Dzieckiem i do tego, co może nastąpić później. Nasza obecność nie zawsze kończy się wraz ze śmiercią Dziecka. Jeśli Rodzina potrzebuje dalszego wsparcia, chcemy nadal być blisko – także wtedy, gdy rozpoczyna się trudny czas żałoby.
Właśnie dlatego w naszej codziennej pracy tak ważna jest pamięć o Dzieciach, którym towarzyszyliśmy.
W kaplicy Hospicjum św. Jana Ewangelisty, którego częścią jest Hospicjum Perinatalne JESTEM, znajduje się specjalna skrzyneczka z małymi papierowymi serduszkami.
Na każdym z nich zapisujemy imię Dziecka, którego Rodzinie pomagaliśmy. Czasem jest to pełne imię. Czasem zdrobnienie. Czasem określenie, którym Rodzice zwracali się do swojego Dziecka – „Maluszek”, „Córeczka”, „Synuś”. Bo nie każde Dziecko otrzymało formalne imię, ale każde było jedyne w swoim rodzaju.
Te małe serduszka są dla nas czymś więcej niż symbolem. Są znakiem, że pamiętamy o konkretnym Dziecku. Nie o statystyce, o „przypadku medycznym”, nie o diagnozie, ale o każdym Dziecku.
„To przestrzenie modlitwy, zadumy i wdzięczności”
Pamięć o Dzieciach Utraconych ma w naszym regionie także wymiar wspólnotowy i modlitewny. W wielu miejscowościach znajdują się pomniki i grobowce Dzieci Utraconych, a w październiku odbywają się Msze św., modlitwy i uroczystości pogrzebowe [czytaj więcej].
Jak przypominał ks. Tomasz Ceniuch, delegat ds. Duszpasterstwa Rodziców po Stracie Dzieci w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, miejsca te są „przestrzeniami modlitwy, zadumy i wdzięczności za krótkie, ale realne życie dziecka”.
Pamięć nie oznacza, że trzeba zapomnieć
Fundacja Donum Vitae, która od lat towarzyszy Rodzicom po stracie Dziecka, tegoroczne obchody przeżywa pod hasłem „Miłość, która nie umiera”. 16 października zaprasza Rodziców na spotkanie, podczas którego będzie przestrzeń zarówno na pamięć o Dzieciach, jak i na rozmowę o przyszłości, marzeniach i kolejnych krokach [zobacz].
W JESTEM pamiętamy także w modlitwie
W kaplicy Hospicjum św. Jana Ewangelisty, gdzie znajduje się nasza skrzyneczka z serduszkami, co miesiąc sprawowane są Msze Święte w intencji Rodzin, którym pomagaliśmy i którym nadal pomagamy. To dla nas ważna część naszej posługi. Bo hospicjum perinatalne to nie tylko pomoc medyczna. To także towarzyszenie człowiekowi w doświadczeniu, którego nie da się naprawić ani cofnąć. Możemy być obok, pomóc przejść przez czas diagnozy,
pomóc przygotować się na narodziny i pożegnanie.
Po prostu możemy powiedzieć: „Wasze Dziecko było ważne. Pamiętamy o Nim razem z Wami.”
15 października zatrzymujemy się więc na chwilę.
Bo miłość do Dziecka nie kończy się w chwili jego śmierci.
Pamięć trwa.
HP JESTEM