„Muszę być silny”. To jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszy Katarzyna Wojtyniak, psycholog i psychoonkolog kliniczny z zespołu Hospicjum Perinatalnego JESTEM, od Ojców, którzy usłyszeli diagnozę wady letalnej swojego nienarodzonego dziecka. W Dniu Ojca chcemy zwrócić uwagę na ich często niewidoczny ból, lęk i samotność. Bo choć w centrum uwagi najczęściej znajduje się mama dziecka, Ojciec również przeżywa stratę, mierzy się z własnymi emocjami i potrzebuje wsparcia.
Diagnoza wady letalnej dziecka jest dla rodziców jednym z najbardziej traumatycznych doświadczeń, jakie mogą przeżyć. To moment, w którym – jak podkreśla Katarzyna Wojtyniak – „czas na chwilę się zatrzymuje”. Najpierw pojawia się szok i niedowierzanie, później lęk, rozpacz i próba zrozumienia tego, co właśnie się wydarzyło.
W centrum uwagi otoczenia najczęściej znajduje się mama dziecka. Tymczasem przecież Ojciec również przeżywa taką diagnozę, choć często robi to w sposób mniej widoczny.
„Muszę być silny”
– „Najbardziej popularny zwrot jaki słyszę od Ojców brzmi: »Muszę być silny«” – mówi Katarzyna Wojtyniak.
To przekonanie nie oznacza, że mężczyźni nie odczuwają emocji. Wręcz przeciwnie. Ojcom towarzyszy smutek, lęk, bezradność, złość, poczucie winy i ogromna pustka. Wielu z nich stara się jednak nie okazywać tych emocji, ponieważ czują się odpowiedzialni za wspieranie mamy dziecka i całej rodziny.
Jak podkreśla psycholog, za takim zachowaniem często stoją wyuczone przez lata przekonania, że mężczyzna powinien być opanowany, nie może obciążać innych swoim bólem, a płacz jest oznaką słabości.
– „Nie mogę płakać”, „Muszę się trzymać” – to zdania, które słyszymy bardzo często. Tymczasem pod tym pozornym spokojem może kryć się ogromna rozpacz.
Kiedy emocje zamieniają się w działanie
Nie ma jednej prawidłowej reakcji na diagnozę. Niektórzy Ojcowie od razu zadają wiele pytań i szukają informacji. Inni milczą. Jeszcze inni skupiają się wyłącznie na organizowaniu wizyt, formalnościach i planowaniu kolejnych kroków.
– Jak wyjaśnia Katarzyna Wojtyniak, „ucieczka w zadaniowość” bardzo często jest sposobem radzenia sobie z ogromnym stresem. Działanie daje chwilowe poczucie kontroli w sytuacji, która wydaje się całkowicie nieprzewidywalna.
Psycholog podkreśla jednak, że milczenie czy skupienie na obowiązkach nie powinny być automatycznie odbierane jako brak zaangażowania czy obojętność.
– Dla niektórych osób są to jedyne dostępne sposoby, by nie rozsypać się w pierwszych dniach po usłyszeniu diagnozy.
Obecność ważniejsza niż słowa
W tym trudnym czasie rodzice często przeżywają ból inaczej. Zdarza się, że oddalają się od siebie, choć oboje cierpią z tego samego powodu.
Dlatego – jak podkreśla Katarzyna Wojtyniak – szczególnie ważne stają się obecność, uważność i wzajemne słuchanie.
Nie trzeba zawsze znajdować właściwych słów.
Czasem wystarczy powiedzieć: „Mi też jest bardzo trudno, ale jestem przy Tobie”.
Czasem najlepszym wsparciem jest wspólne milczenie.
– „Wspierające jest pytanie drugiej osoby o jej potrzebę tu i teraz: »Czego teraz najbardziej potrzebujesz?«, »Jak mogę teraz być przy Tobie?«, »Czy chcesz teraz porozmawiać, czy wolisz razem pomilczeć?«” – mówi psycholog.
Ojcowie także potrzebują wsparcia
W Hospicjum Perinatalnym JESTEM wsparciem obejmowani są oboje rodzice.
– „Bardzo cieszę się, kiedy spotykam się z dwójką rodziców” – podkreśla Katarzyna Wojtyniak. – „Mogą wtedy usłyszeć siebie nawzajem, często po raz pierwszy i inaczej, prawdziwie”.
To właśnie podczas wspólnych spotkań wielu Ojców po raz pierwszy pozwala sobie na płacz, nazwanie swoich emocji i podzielenie się tym, co przez długi czas nosili w sobie.
Psycholog przypomina, że korzystanie z pomocy nie jest oznaką słabości.
– „Sięganie po wsparcie psychologiczne jest oznaką siły. Jest formą troski o siebie, o rodzinę i o relacje z najbliższymi”.
W Dniu Ojca
W Dniu Ojca chcemy szczególnie pamiętać o mężczyznach, którzy mierzą się z diagnozą letalnej wady swojego dziecka. O tych, którzy organizują wizyty, zadają pytania lekarzom i załatwiają formalności. O tych, którzy milczą. O tych, którzy płaczą dopiero wtedy, gdy nikt nie patrzy. I o tych, którzy każdego dnia powtarzają sobie: „Muszę być silny”.
W Hospicjum Perinatalnym JESTEM przypominamy: Ojciec także ma prawo do lęku, bezradności, łez i wsparcia. Jego przeżywanie jest równie ważne. Bo tylko wtedy, gdy zauważymy ból obojga rodziców, mogą oni przejść tę drogę naprawdę razem.
***
O szczegółach naszej pomocy można przeczytać [pod linkiem].
***
„Bezwarunkowe wsparcie, niepozostawienie w samotności matki dziecka, to siła męskości” [zobacz].
HP JESTEM